Feminizm narzędziem neomarksizmu, na sprawie pani Tysiąc

„Gość Niedzielny” ma zapłacić Alicji Tysiąc 30 tysięcy złotych za rzekome naruszenie jej dobrego imienia. Okazuje się bowiem, że osoba usiłująca popełnić morderstwo, tak naprawdę nie ma morderczych intencji, a więc nie można nazwać jej mordercą. No, przynajmniej jeżeli chodzi o morderstwo na nienarodzonym dziecku.

Wszystkie organizacje feministyczne o rozmaitej proweniencji biorą panią Tysiąc w obronę, robiąc z niej główny oręż w walce o przywrócenie ustawy z 1956 roku, legalizującej aborcję. Wypada tylko przypomnieć, że to nie komuniści pierwsi pozwolili na bezkarne mordowanie nienarodzonych. Zrobili to naziści.
Czemu więc sędzia Ewa Solecka, orzekająca w tej sprawie była tak zniesmaczona porównaniem, zawartym w artykule, które sędziów Europejskiego Trybunału Praw Człowieka przyrównuje do hitlerowców? Tym bardziej, że ETPC nie był stroną w tym procesie?

Na kim w końcu wyrok sądu ma być egzekwowany? Na „Gościu Niedzielnym” czy na społeczności katolickiej? Przecież katolik ma obowiązek napominania grzeszących, a Kościół Katolicki jest organizacją działającą legalnie!
Czy tu chodzi o pomówienie czy o ograniczenie wolności słowa? Słowa niewygodnego?
A może chodzi tu o ograniczenie misji ewangelizacyjnej Kościoła? Do którego przecież też należą kobiety, co więcej kobiety zgadzające się z jego nauką!

Dlaczego Kościół Katolicki stawiany jest jako główny sprawca nieszczęścia pani Tysiąc? Czy to spowiednik nie chciał dokonać aborcji na jej dziecku? Odmówiono jej prawa do aborcji, ponieważ ciąża nie wiązała się w żaden sposób z problemami ze wzrokiem tej pani. Lekarze są niewinni w świetle prawa polskiego i w świetle nauki Kościoła Katolickiego. A mimo to winny jest Kościół ponieważ usiłowanie morderstwa, wedle jego nauki jest usiłowaniem morderstwa. Ponieważ Kościół ma napominać grzeszników, ponieważ grzesznicy nie lubią być napominani...

Feministki twierdzą, że walcząc o aborcję walczą o prawa kobiet. Okazuje się więc, że życie kobiety jest warte więcej niż życie jej dziecka. Kto ma w sobie tyle próżności aby decydować o wartości ludzkiego życia? Byli już i tacy. Czy to nie przypomina doktryny o wyższości jednych ras nad innymi? Każdy kto jest uznany za zbędnego może i musi umrzeć. Dlaczego więc dziwi porównanie zwolenników aborcji do zwolenników hitlerowskiego planu budowy nowego świata? Obie te ideologie mają podłoże w marksizmie, w obu z nich walka klas została zastąpiona inną walką ras bądź płci.
Jakim prawem feministki wypowiadają się w imieniu ponad połowy populacji ludzkiej, wzywając jednocześnie do nienawiści do drugiego człowieka?
Czy głoszenie ideologii nawołującej do nienawiści, nie jest zakazane przez polskie prawo? Czy feministki wiedzą o tym, że prawdziwa matka, kochająca swoje dziecko, jest gotowa oddać za nie życie? Jeżeli mówi się, że nie wszystkie kobiety są takie same, to dlaczego głosząc filozofię śmierci, promując konsekwentne ograniczanie liczby narodzin, feministki występują w imieniu ich wszystkich?
Czy tak naprawdę organizacjom feministycznym zależy na losie kobiet? Śmiem twierdzić, że nie. W feminizmie kobieta nie jest celem lecz narzędziem! Uprzedmiotowienie kobiety ma służyć czemu innemu. Kobieta staje się narzędziem w walce o laicyzację życia społecznego i całkowity zanik moralności katolickiej, co można osiągnąć jedynie poprzez marginalizację Kościoła Katolickiego, jego misji ewangelizacyjnej i nauki społecznej.
Pierwszy krok już został postawiony.

Podaję link do filmu z programem Minęła Dwudziesta, gdzie sprawę Alicji Tysiąc omawiał m.in Wojciech Cejrowskie. Proszę zwrócić szczególną uwagę na panią feministkę, która była adwersarzem Cejrowskiego.
Sprawa ta jest omawiana pod koniec programu.




Komentarze

  1. Wróciły czasy gdy za światopogląd można trafić do więzienia, jeżeli akurat jest on sprzeczny ze współczesnymi standardami narzucanymi przez obecną władzę. Kobieta za to że jej dzieci żyją chce ukarać tych którzy nazywają rzeczy po imieniu a więc zbrodnię ludobójstwa, którą jest niewątpliwie aborcja i jak najbardziej można porównać do nazizmu z okresu drugiej wojny światowej.
    Czy wobec tego za poglądy na nowo katolicy będą zakładać pasiaki?

    OdpowiedzUsuń
  2. Mateusz Puchała24 września 2009 12:51

    Pani Kasiu,
    dziękuje za komentarz!

    Ciężkie czasy nadchodzą. Dal katolików szczególnie ciężkie. Co w takim razie powinniśmy robić? Reagować i to w zdecydowany sposób.
    Cejrowski ma rację. Wypowiedziano wojnę kościołowi, a my będąc żołnierzami kościoła musimy walczyć. Musimy dawać świadectwo prawdzie, wszędzie tam gdzie jest ona zagrożona. Nie możemy pozwolić aby dopadła nas cywilizacja śmierci.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiemy w teorii co trzeba robić , w praktyce nie jest łatwo. Trzeba zjednoczyć się i wyrwać spod władzy Unii i jej wpływu na nas i stać się może biednym państwem, lecz niezależnym.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mateusz Puchała24 września 2009 14:03

    Na dziś takie są realia, że Polak woli lepiej zjeść niż zbyt dużo myśleć. Złota klatka lepsza, niż wolna przestrzeń nieba.
    Ale, żeby chociaż złota, a to złoto głupich, tania podróbka z osiedlowego bazaru.

    Długa droga i ciężka praca przed nami.

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzeba przyłożyć serce do wychowania młodych i do umocnienia rodziny ,choć wygląda , że jak wyżej są matki, dla których dobrym towarem są własne dzieci. Skarb spod serca, który kiedyś czuła w sobie , każdy ruch , bicie serca, a teraz krzyczy światu patrzcie ile te dranie mnie kosztowały. Odkąd istnieją , są kartą nienawiści i rozgrywek, a innej matce wystarczyłby talerz zupy dać dziecku i przytulić je do serca .Jakie będą matki , tacy będą spadkobiercy Polski .

    OdpowiedzUsuń
  6. Mateusz Puchała24 września 2009 14:20

    Prawda stara jak świat.
    "Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

    OdpowiedzUsuń
  7. Jesteście przepełnieni mową nienawiści! Nie zgadzam się z Waszymi uogólnieniami, są tendencyjne i nie biorą pod uwagę wolności jednostki. Przechodzicie obojętnie wobec krzywdy człowieka nie pozwalając mu na własny wybór. To nie Polska jakiej oczekiwali Polacy, którzy przecież tyle razy o wolność walczyli!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mateusz Puchała28 września 2009 14:03

    No właśnie! Walczyli i poumierali.
    Teraz już rozumiem.
    Czy feministki będą teraz nawiązywać do idei narodowych powstań? Nienarodzone dzieci w walce o wolność Ojczyzny?

    "Aborcja da Ci prawdziwa wolność, tak jak Stalin w 1945"

    Albo w 1956...;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakich narodowych powstań? A syndykaliści którzy walczyli w powstaniu warszawskim, których nie wpuszczono do kanałów, którzy zginęli z rąk hitlerowców i pośrednio z powodu tych piłsudczyków z AK? Prawdziwa lewica dla której liczył się człowiek i jego autonomia była uciskana, to w Berezie wraz oenerowskimi bandytami, to wystawiana na pastwę gestapowców lub narodowych superkatolików z nożem w zębach spod znaku Bendera czy Cejrowskiego!

    OdpowiedzUsuń
  10. Moi Drodzy po co kłótnie, po co jakieś swary głupie? Wszak i tak zginiemy w zupie:):):)....

    OdpowiedzUsuń
  11. Michał ma ma uraz do prawicy , mówi że dla lewicy liczy się człowiek? Czyżby miał na myśli umierających na Syberii, czy w Katyniu...a ten nienarodzony , ciągle nie może doprosić się swoich praw.

    OdpowiedzUsuń
  12. Lewica nie ma nic wspólnego z totalitaryzmem który jest systemem i myśleniem zwyrodniałym. Za głupotę matek natomiast nie powinni być odpowiedzialni ludzie z rządu tylko one same.

    OdpowiedzUsuń
  13. "Lewica nie ma nic wspólnego z totalitaryzmem który jest systemem i myśleniem zwyrodniałym."

    Ponieważ nie ma takiej siły jak na razie. Wystarczyłoby by jednak wyrwała się spod kontroli a na nowo siała by swoje niszczące poglądy.



    "Za głupotę matek natomiast nie powinni być odpowiedzialni ludzie z rządu tylko one same."


    O ile wiem to głupotę Tysiąc najbardziej wykorzystują Lewica i PO, w sprawie aborcji jakoś się Lewica dogaduje z PO, no i jak to nie bawicie się głupotą jednej - “biednej”... to już raczej przeszłość
    Alicji jest doskonałą marionetką. Na prawdę kto jej te dzieci poczyna? Faceta przy niej nie widać do tego chodząc do ginekologa w ciąży przy takim wskazaniu można przeprowadzić cesarskie cięcie, czemu tego nie zrobiono ? Nowy pomysł podaję pani Tysiąc , za co jeszcze pieniędzy nie wyłudziła. Jeszcze ojca powinna dopaść , chyba że On jest z lewicy i potajemnie nakręca aferę, by z odszkodowań i jego otrzymała.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz